4 Komentarze

Rowerowo. Wycieczka dookoła Zalewu Zemborzyckiego.

Post051_00

Sezon rowerowy powolutku zbliża się do końca, a na liczniku 1182 km. Wcześnie robi się ciemno, ale na ścieżce rowerowej do i dookoła Zalewu Zemborzyckiego można jeszcze spotkać sporo zapaleńców jazdy na rowerze, jazdy na rolkach, biegania czy chodzenia z kijkami.

1182 km rowerem głównie do i dookoła naszego pięknego Zalewu. Czytaj dalej

Reklamy


2 Komentarze

Rowerowo. Początki.

Post048

Tym postem chcę zacząć nowy cykl wpisów, który jednak nie będzie oderwaną całością, a dokładnie rzecz biorąc, bezpośrednio wyłonił się z „Lublin – Moje Miasto”.

Początki

Jak daleko potrafię sięgnąć pamięcią wstecz, pierwszym mój rower to niebieski „Reksio”. Czytaj dalej


2 Komentarze

Lublin – moje miasto. BAJM

Do tej pory zachwalając Lublin – moje miasto opisywałem miejsca. Teraz będzie inaczej. Teraz będzie to osoba / zespół, które promują Lublin w Polsce i na świecie jak mało kto.

BAJM

Mamy już 7 września, a w mojej pamięci nadal rozbrzmiewa „Nie ma wody na pustyni”, „Biała armia”, „Szklanka wody”… – koncert na 40-lecie zespołu BAJM, który 31 sierpnia zakończył wakacje. Pod Lubelskim Zamkiem zgromadził kilkadziesiąt tysięcy fanów. Byliśmy i my. Czytaj dalej


8 Komentarzy

Krok 5 – Działaj w zespole, a osiągniesz więcej

Post036

Krok 5 – Działaj w zespole, a osiągniesz więcej

Krok piąty wg książki Michała Śliwińskiego „10 kroków do maksymalnej produktywności”.

Jak zrobić więcej? Przy projektach, szczególnie tych bardziej złożonych, zazwyczaj powołuje się zespół. Dobrze dobrany zespół ludzi uzupełnia się kompetencjami. Każdy ma inne umiejętności, inne predyspozycje, jeden wspomaga drugiego. Czytaj dalej


Dodaj komentarz

Marzenia i pasje.

Post014_Pasja

Marzenia, pasje, sny…

Marzenia Wojtka, który chciał zostać strażakiem. Sen małej dziewczynki o księciu na białym rumaku. Podróż dookoła świata z Willym Foggiem. Latać jak Czestmir (czy ktoś pamięta taki serial?). Mieszkać w pałacu z pięcioma basenami. Popłynąć na bezludną wyspę gdzieś na końcu świata. Kołysać się jak Twardowski na księżycu… Czytaj dalej