100 piosenek na 100-lecie Niepodległości. Część 9

Dodaj komentarz

100-cz_09

Dziesięć kolejnych przebojów. Kilka z nich powiązanych jest z Lublinem – moim miastem. Fajne to miasto 🙂 Więcej artykułów związanych z Lublinem znajdziesz tutaj.

Część 9

Część dziewiąta… To już prawie finisz. Piosenki te powstały w czasie trwania moich studiów i tuż po. To był fajny okres, a później? Napięcie powoli rosło 😉


90/ (2004) Kombi – Pokolenie – zespół z mojej młodości ponownie śpiewa przeboje.

89/ (2001) Ich Troje – Zawsze Z Tobą Chciałbym Być – 2001 rok – tę piosenkę pamiętam ze swojego wesela. Ten sam rocznik 🙂

88/ (2001) BRAThANKI – W Kinie w Lublinie – no w kinie w Lublinie byłem nie raz, nie dwa, w końcu Lublin – moje miasto!

87/ (2000) Łzy – Agnieszka – Były takie jedne wakacje i kilkadziesiąt napisanych listów, w obie strony, tylko imię inne 😉

86/ (2000) Brathanki – Czerwone korale – pierwsza wielka miłość???

85/ (1998) Michał Bajor – Nie chcę więcej – słowa wyrywają z butów!

84/ (1998) KULT – Gdy nie ma dzieci – czy samemu w domu jest fajnie?

83/ (1997) Budka Suflera – Takie tango – lubelskie takie tango…

82/ (1997) Alicja Majewska – To nie sztuka wybudować nowy dom – „… sztuka sprawić, by miał w sobie duszę…”

81/ (1996) Varius Manx – Orła cień – piękna, słoneczna sobota, akademik, otwarte okno, robię pranie i ta piosenka na fula. Taka sytuacja.

Część 8

Część ósma – dzisiaj wszystko z trzema kropkami… i już …


80/ (1996) Anita Lipnicka – Wszystko się może zdarzyć – trudno się z tym nie zgodzić…

79/ (1995) Formacja Nieżywych Schabuff – Lato – hicior tamtych wakacji, chyba wszyscy to nucili…

78/ (1994) Edyta Górniak – To nie ja – Eurowizja 1994 – dopiero 24 lata później udało się pobić sukces Edyty…

77/ (1993) Hey – Teksański – wydaje się, że na tekst do tej piosenki chyba nie było pomysłu, a wyszedł całkiem fajny kawałek…

76/ (1993) Grzegorz Turnau – Cichosza – kiedyś na ulicach i podwórkach był gwar, dzisiaj cichosza…

75/ (1992) Seweryn Krajewski – Wielka miłość – któż o niej nie marzy…

74/ (1992) Róże Europy i Edyta Bartosiewicz – Jedwab – często chodziła za mną ta piosenka w swoim czasie…

73/ (1991) Stanisław Soyka – Tolerancja – „życie nie tylko po to jest by brać”…

72/ (1991) Ryszard Rynkowski – Wypijmy za błędy – „Czego może chcieć od życia taki gość jak ja?” – spełnienia marzeń…

71/ (1991) Elektryczne Gitary – Jestem z Miasta – jestem z miasta już 23 lata, to większa połowa mojego życia…

Część 7

Część siódma – z tej dziesiątki najbardziej nie-pamiętam piosenki z filmu „Podróże Pana Kleksa”, na którym nie byłem. Obejrzałem go ładnych parę lat później. A chyba najczęściej nuciłem „Róbmy swoje…”.


70/ (1988) Wojciech Gąsowski – Gdzie się podziały tamte prywatki – takie prywatne imprezki najlepiej wychodziły w akademiku na korytarzu.

69/ (1988) Kult – Arahja – „…moje ciało murem podzielone…”

68/ (1988) Edyta Geppert – Szukaj mnie – szukałem, szukałem i znalazłem 🙂 🙂 🙂

67/ (1988) Chłopcy z Placu Broni – O! Ela – „…kupiłem na targu nóż sprężynowy…”. Muszę uważać, moja żona pochodzi ze stron scyzoryków 😉

66/ (1987) Krystyna Giżowska – Przeżyłam z Tobą tyle lat – jak to można przeżyć z jedną osobą tyle lat? Ano można 🙂

65/ (1986) Zdzisława Sośnicka – Aleja gwiazd – marzyłem o spacerku Aleją Gwiazd w Los Angeles.

64/ (1986) Wojciech Młynarski – Róbmy swoje – hmmm, kiedyś lubiłem sobie to nucić w drodze powrotnej z pracy… … …

63/ (1986) Maryla Rodowicz – Niech żyje bal – kojarzy mi się z Sylwestrem, który znowu za kilka dni.

62/ (1986) Małgorzata Ostrowska – Meluzyna – a tutaj bajka/ film: „Podróże Pana Kleksa”. Byłem w podstawówce, całą klasą jechaliśmy do kina na ten film, a ja akurat byłem chory i zostałem w domu. uuuuuuuu…..

61/ (1986) Lady Pank – Marchewkowe pole – Jacek, Placek i goniące ich marchewki ;)…

Część 6

Część szósta – teledysk z Chałup, początki angielszczyzny z lypsztyka i Dżem, którego nie zabrakło na żadnej akademickiej imprezie.


60/ (1986) Krzysztof Krawczyk – Za tobą pójdę jak na bal – teledysk dancingowy, Krzysztof (mój imiennik) Karwczyk zawsze Wielki!

59/ (1986) Alicja Majewska – Odkryjemy miłość nieznaną – piękna piosenka, piękny głos, piękne słowa,

58/ (1985) Zbigniew Wodecki – Chałupy Welcome To – HICIOR! Szczególnie jeśli chodzi o teledysk!!! Jak na tamte czasy!

57/ (1985) Maanam – Lipstick on the glass – w czasach, gdy w szkole uczyliśmy się języka rosyjskiego, słowa „hus ded lypsztyk on de glas” były czarną magią,

56/ (1985) Irena Santor – Już nie ma dzikich plaż – moja mama lubi „Santorkę”, to i mnie się udzieliło,

55/ (1985) Halina Frąckowiak – Papierowy księżyc – teledyski w tamtejszych czasach nie były wypasione,

54/ (1985) Dżem – Whisky moja żono – wieczór, uczymy się do egzaminu, a na korytarzu inni właśnie świętują zdany (no może napisany) egzamin, a Whisky na cały regulator wzmacniacza. Nauka wymagała silnej woli!

53/ (1985) Dżem – Czerwony jak cegła – oj śpiewało się, śpiewało na korytarzu w akademiku…

52/ (1984) Wały Jagielońskie – Córka rybaka – góral tańczący z baletnicą i ten śnieg, którym przykrywa jelenia jak gipsem 😉

51/ (1983) Zbigniew Wodecki – Lubię wracać tam gdzie byłem – na jednej z konferencji (wyjazdy z poprzedniej pracy) śpiewał Zbigniew Wodecki – ciary na plecach.

Część 5

Część piąta piosenki młodości, a może raczej dzieciństwa. Obecne w moim życiu kilkadziesiąt lat temu i teraz.


50/ (1983) VOX – Szczęśliwej drogi już czas – piosenka chłopaków z Zamościa,

49/ (1983) Urszula & Budka Suflera – Dmuchawce, latawce, wiatr – dmuchawce – lubiłem zdmuchiwać w majowe, słoneczne dni; latawce – kiedyś puszczałem latawiec, szedł w górę na 400 m na żyłce wędkarskiej; wiatr – ech…

48/ (1983) Lombard – Szklana pogoda – hicior młodych lat i ten mocny wokal…

47/ (1983) Lady Pank – Mniej niż zero – tę piosenkę śpiewał w podstawówce na jakimś konkursie klasowym mój kolega Mariusz,

46/ (1983) Kombi – Słodkiego miłego życia – niezapomniana solówka na perkusji,

45/ (1983) Bajm – Józek nie daruję Ci tej nocy – zawsze zastanawiałem się, co przeskrobał ten Józek?…

44/ (1983) Bajm – Nie ma wody na pustyni – jak się można spić jak świnia? Przecież zgrzyta w zębach piach… Lubelski Bajm, wtedy jeszcze nie wiedziałem, że sporą część życia spędzę w Lublinie,

43/ (1983) Andrzej Rybiński – Nie liczę godzin i lat – jak można nie liczyć dat, przecież na Pierwszą Komunię dostałem zegarek z datownikiem, to była kluczowa funkcja,

42/ (1982) Perfect – Autobiografia – tę piosenkę pamiętam raczej z końcówek studenckich imprez,

41/ (1982) Krystyna Prońko – Jesteś lekiem na całe zło – lekarstwa są różne, sporo czasu zajęło zanim zrozumiałem te słowa.

Część 4

Część czwarta – piosenki z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Ja dorastałem i piosenki też dorastały, stawały się przebojami.
Nie było internetu, nie było YouTube, nie było mp3…
Cała muzyka płynęła z radiomagnetofonu RM 301 WILGA z kaset magnetofonowych kupionych za kwity za oddanie makulatury.
Lista przebojów? – piątkowa lista przebojów Trójki. Czekało się na nią cały tydzień 🙂


40/ (1982) Bajm – Co mi Panie dasz – Bajm, ten lubelski Bajm (tutaj specjalny post poświęcony zespołowi Bajm) i piękny głos Beaty. Miałem kilka piosenek Bajmu nagranych z radiowej Trójki na kasetę TDK 90-kę.

39/ (1981) Perfect – Niewiele Ci mogę dać – przebój grany chyba na każdej studenckiej imprezie, szczególnie pod koniec 😉

38/(1981) Maanam – Cykady na cykladach – to był chyba pierwszy koncert, jaki zaliczyłem na studiach. Stadion Lublinianki przy ul. Leszczyńskiego, pamiętam, że lało jak z cebra, a we dwóch z kolegą mieliśmy jedną parasolkę. Ja miałem przemoczoną lewą stronę, a Piotrek prawą…

37/ (1981) Lombard – Przeżyj to sam – pamiętam ten przebój z radiowej listy przebojów Trójki Marka Niedźwieckiego. Wakacje, ciepły, piątkowy wieczór i ta muzyka. Bajka…

36/ (1980) Alicja Majewska – Jeszcze się tam żagiel bieli – to jest siła i moc i piękny głos!

35/ (1979) Anna Jantar & Budka Suflera – Nic nie może przecież wiecznie trwać – święta prawda… Na szczęście mamy wspomnienia.

34/ (1979) Andrzej Rosiewicz – Chłopcy radarowcy – to był przebój! Ech, nie raz nie dwa spotkało się chłopców radarowców 😉

33/ (1978) Andrzej Rosiewicz – Najwięcej witaminy – „…i chyba w całym świecie piękniejszych nie znajdziecie…”

32/ (1978) Seweryn Krajewski – Uciekaj moje serce – „…uciekaj skoro świt.” Tylko kto od kogo? Nigdy nie wiedziałem…

31/ (1978) Czerwone Gitary – Remedium – zawsze myślałem, że tytuł tej piosenki to „Wsiąść do pociągu”. Dopiero program „Jaka to melodia” naprowadził mnie na właściwy tor, gdzie widziałem jak znawcy muzyki wykładali się na Remedium.

Część 3

Częścią trzecią wchodzimy w lata siedemdziesiąte. To piosenki, które powstały tuż przed lub tuż po moich narodzinach. Gdy miałem kilka lat – były już popularne.


30/ (1977) Janusz Laskowski – Kolorowe jarmarki – myślałem, że pierwszym wykonawcą była Maryla Rodowicz, jednak nie. Tak czy inaczej moc jest.

29/ (1977) Happy End – Jak się masz kochanie – „piszę list, a to nie łatwe, ale ty, ty umiesz zawsze, z paru słów wyczytać więcej…” To co dzisiaj piszemy często zawiera nie więcej niż 160 znaków. Czy próbowaliście kiedyś napisać list? Ja w jedne wakacje napisałem ich kilkadziesiąt… Cudowny to był czas, a później napięcie już tylko rosło 🙂 🙂 🙂

28/ (1977) Czerwone Gitary – Niebo z moich stron – można do tej piosenki zatańczyć leciutkiego walczyka. Kiedyś miałem taką sytuację, że zapytałem didżeja, czy imprezę mógłby zacząć walcem wiedeńskim. Zapytał: „To jest szybkie, czy wolne?” Odszedłem… … …

27/ (1976) Alibabki – Kapitańskie tango – my śpiewaliśmy tę piosenkę z troszkę zmienionym tekstem. Chociaż jeszcze pamiętam te inne słowa, to nie będę ich tutaj cytował – ani ładne, ani cenzuralne 😉

26/ (1975) Irena Jarocka – Odpływają kawiarenki – to chyba też pamiętam z niedzielnego Koncertu Życzeń. Spokojna, cudowna.

25/ (1974) Anna Jantar – Tyle słońca w całym mieście – piękna piosenka śpiewana zarówno przez Annę Jantar, jak i przez jej córkę Natalię Kukulską.

24/ (1973) Maryla Rodowicz – Małgośka – to jest przebój stulecia! Chyba nie było imprezy studenckiej bez tego kawałka. Puśćcie to sobie głośniej…

23/ (1973) Anna Jantar – Najtrudniejszy pierwszy krok – pierwszy krok dziecka, pierwszy „krok” na rowerze, pierwszy dzień w szkole… Najgorszy pierwszy tysiąc, a później już poleci…

22/ (1972) 2 plus 1 – Chodź, pomaluj mój świat – to był jeden z pierwszych dzwonków, gdy dało się już w telefonie ustawić inny dźwięk niż fabryczny, gdy dzwonki raczej się zdobywało, niż ściągało z neta…

21/ (1971) Marek Grechuta – Dni, których nie znamy – „ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy” – marzenia małego chłopca o wielkiej przyszłości…

Część 2

Część druga, to lata sześćdziesiąte zeszłego wieku. Bardziej czasy moich rodziców niż moje. Jednak piosenki z tamtych lat miały (mają!!!) w sobie taka moc, że są z nami dzisiaj i pewnie zostaną w pamięci jeszcze na długo, a obecni artyści będą starali się dorównać tym sprzed pół wieku.


20/ (1969) Skaldowie & Alibabki – Z kopyta kulig rwie – Białowieża, zima, -20 stopni (mróz, jakiego dawno nie było), śniegu po kolana i prawdziwy kulig: konie, sanie, a później ognisko i śpiewanie. Miło powspominać…

19/ (1968) Trubadurzy – Znamy się tylko z widzenia – tutaj mam dwa wspomnienia: 1/ młodych chłopaków z czarno-białej telewizji, 2/ dojrzałych panów z telewizji kolorowej.

18/ (1968) Czerwone gitary – Kwiaty we włosach – nie wiem jak, dlaczego, ale nuci mi się czasami, musiało coś być, że w zakamarkach mojego mózgu utkwiła.

17/ (1967) Czesław Niemen – Dziwny jest ten świat – piosenka szczególnie dziwna, taka wypowiedziana, wykrzyczana. Wielki talent Czesława Niemena widać (słychać) również wtedy, gdy tę piosenkę próbuje zaśpiewać ktoś inny, np. Michał Szpak w eliminacjach X-Factor. I on też ma talent, bo zakasował jurorów i publikę! Szczęki jurorom opadły.

16/ (1965) Czerwono Czarni & Katarzyna Sobczyk – Nie bądź taki szybki Bill – nierozerwalnie piosenka ta łączy się z serialem „Wojna domowa”, chociaż tam śpiewa ją Magda Zawadzka.

15/ (1964) Filipinki – Batumi – Batumi: Gruzja – nie wiem dlaczego kojarzy mi się z lekcją języka rosyjskiego, ale taki obraz przywołuje mój mózg.

14/ (1963) Karin Stanek – Chłopiec z gitarą – nie pamiętam, aby za czasów czarno-białej telewizji były jakieś programy muzyczne poza Koncertem Życzeń, ale ten kawałek pamiętam z telewizji.

13/ (1963) Helena Majdaniec – Rudy rydz – grzybiarzem nie jestem, ale piosenka cudna, melodyjna, piękna 🙂

12/ (1960) Maria Koterbska – Parasolki – bardziej znana dla mnie wersja była wyśpiewana przez Filipinki. Maria Koterbska to jednak nie moje czasy.

11/ (1960) Kabaret Cyrulik – Konik na biegunach – to piosenka, bez której nie odbyła się żadna akademikowa impreza! Jedno mnie jednak zdziwiło – Urszula, która z taką werwą wykonała tę piosenkę nie była jej pierwszym wykonawcą…

Część 1

Pewnie każdy z nas tak ma, że w głowie plączą się różne melodie. Idziemy ulicą, słyszymy fragment piosenki i przypomina nam się migawka z naszego życia…

Wybrałem 100 piosenek ze stu lat, z jednego okresu więcej z innego mniej, ale z każdym utworem wiąże się jakaś myśl – jedno zdanie. Czasami byłem szczerze zdziwiony, że wykonanie, które wryło mi się w pamięć, nie jest oryginałem… Poniżej podaję (tak mi się przynajmniej wydaje) wykonania oryginalne.


10/ (1955) Natasza Zylska – Kasztany – oryginału piosenki niestety nie pamiętam. W mojej głowie istnieje wersja śpiewana przez Edytę Górniak. Jedno i drugie wykonanie cudowne…

9/ (1954) Zbigniew Kurtycz – Cicha woda brzegi rwie – piękna piosenka o wielkiej sile spokojnej wody z czarno-białego telewizora. Piękna melodia i piękna polszczyzna!

8/ (1942) Zakazane piosenki – Siekiera, motyka – ten utwór chyba każdy zna… Czasy okupacji. Na szczęście opisane wydarzenia: „W nocy nalot, w dzień łapanka” w dzisiejszej Polsce nie dzieją się na ulicach.

7/ (1938) Helena Grossówna i Aleksander Żabczyński – Ach jak przyjemnie – trudno powiedzieć, skąd znam tę piosenkę, ale do dzisiaj czasami mi się nuci.

6/ (1937) Eugeniusz Bodo – Umówiłem się z nią na dziewiątą – ten kawałek pamiętam jak dzisiaj, oczywiście raczej ze „Starego Kina”. Zakochany czeka na randkę, wszystko inne nie istnieje. Tylko co to jest to „akonto”, za które kupi bukiecik róż?

5/ (1937) Eugeniusz Bodo – Sex appeal – Eugeniusz Bodo jako piękna blondynka, do której (którego) wzdychają mężczyźni.

4/ (1935) Mieczysław Fogg – Ostatnia niedziela – niedziela, koncert życzeń i te słowa śpiewane spokojnym, niskim głosem.

3/ (1933) Hanka Ordonówna – Miłość ci wszystko wybaczy – wspomnienie chyba z cyklu filmowego „W starym kinie”, trzaski, zakłócenia i ta piękna, przedwojenna polszczyzna.

2/ (1933) Eugeniusz Bodo – Ach te babypodobnie jak przy pierwszym utworze, bardziej utkwiła mi wersja Ryszarda Rynkowskiego i Andrzeja Zauchy z opolskiego koncertu.

1/ (1932) Tola Mankiewiczówna & Aleksander Żabczyński – Jesienne różepiosenka ta bardziej kojarzy mi się z wykonaniem Mieczysława Fogga. Niedzielne przedpołudnie, koncert życzeń i jesienne róże.

Tymczasem, miłego dnia i do usłyszenia.
Krzysztof

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s