100 piosenek na 100-lecie Niepodległości. Część 4

Dodaj komentarz

100 lat Niepodległości – marsze, defilady, przemowy, wiece, pikniki historyczne. To wszystko było 11 listopada 2018.
Wielka rocznica, następna taka za sto lat, dlatego obecną rocznicę chciałbym świętować dalej cyklem: 100 piosenek na 100-lecie Niepodległości.

Część 4

Część czwarta – piosenki z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Ja dorastałem i piosenki też dorastały, stawały się przebojami.
Nie było internetu, nie było YouTube, nie było mp3…
Cała muzyka płynęła z radiomagnetofonu RM 301 WILGA z kaset magnetofonowych kupionych za kwity za oddanie makulatury.
Lista przebojów? – piątkowa lista przebojów Trójki. Czekało się na nią cały tydzień 🙂


40/ (1982) Bajm – Co mi Panie dasz – Bajm, ten lubelski Bajm (tutaj specjalny post poświęcony zespołowi Bajm) i piękny głos Beaty. Miałem kilka piosenek Bajmu nagranych z radiowej Trójki na kasetę TDK 90-kę.

39/ (1981) Perfect – Niewiele Ci mogę dać – przebój grany chyba na każdej studenckiej imprezie, szczególnie pod koniec 😉

38/(1981) Maanam – Cykady na cykladach – to był chyba pierwszy koncert, jaki zaliczyłem na studiach. Stadion Lublinianki przy ul. Leszczyńskiego, pamiętam, że lało jak z cebra, a we dwóch z kolegą mieliśmy jedną parasolkę. Ja miałem przemoczoną lewą stronę, a Piotrek prawą…

37/ (1981) Lombard – Przeżyj to sam – pamiętam ten przebój z radiowej listy przebojów Trójki Marka Niedźwieckiego. Wakacje, ciepły, piątkowy wieczór i ta muzyka. Bajka…

36/ (1980) Alicja Majewska – Jeszcze się tam żagiel bieli – to jest siła i moc i piękny głos!

35/ (1979) Anna Jantar & Budka Suflera – Nic nie może przecież wiecznie trwać – święta prawda… Na szczęście mamy wspomnienia.

34/ (1979) Andrzej Rosiewicz – Chłopcy radarowcy – to był przebój! Ech, nie raz nie dwa spotkało się chłopców radarowców 😉

33/ (1978) Andrzej Rosiewicz – Najwięcej witaminy – „…i chyba w całym świecie piękniejszych nie znajdziecie…”

32/ (1978) Seweryn Krajewski – Uciekaj moje serce – „…uciekaj skoro świt.” Tylko kto od kogo? Nigdy nie wiedziałem…

31/ (1978) Czerwone Gitary – Remedium – zawsze myślałem, że tytuł tej piosenki to „Wsiąść do pociągu”. Dopiero program „Jaka to melodia” naprowadził mnie na właściwy tor, gdzie widziałem jak znawcy muzyki wykładali się na Remedium.

Część 3

Częścią trzecią wchodzimy w lata siedemdziesiąte. To piosenki, które powstały tuż przed lub tuż po moich narodzinach. Gdy miałem kilka lat – były już popularne.


30/ (1977) Janusz Laskowski – Kolorowe jarmarki – myślałem, że pierwszym wykonawcą była Maryla Rodowicz, jednak nie. Tak czy inaczej moc jest.

29/ (1977) Happy End – Jak się masz kochanie – „piszę list, a to nie łatwe, ale ty, ty umiesz zawsze, z paru słów wyczytać więcej…” To co dzisiaj piszemy często zawiera nie więcej niż 160 znaków. Czy próbowaliście kiedyś napisać list? Ja w jedne wakacje napisałem ich kilkadziesiąt… Cudowny to był czas, a później napięcie już tylko rosło 🙂 🙂 🙂

28/ (1977) Czerwone Gitary – Niebo z moich stron – można do tej piosenki zatańczyć leciutkiego walczyka. Kiedyś miałem taką sytuację, że zapytałem didżeja, czy imprezę mógłby zacząć walcem wiedeńskim. Zapytał: „To jest szybkie, czy wolne?” Odszedłem… … …

27/ (1976) Alibabki – Kapitańskie tango – my śpiewaliśmy tę piosenkę z troszkę zmienionym tekstem. Chociaż jeszcze pamiętam te inne słowa, to nie będę ich tutaj cytował – ani ładne, ani cenzuralne 😉

26/ (1975) Irena Jarocka – Odpływają kawiarenki – to chyba też pamiętam z niedzielnego Koncertu Życzeń. Spokojna, cudowna.

25/ (1974) Anna Jantar – Tyle słońca w całym mieście – piękna piosenka śpiewana zarówno przez Annę Jantar, jak i przez jej córkę Natalię Kukulską.

24/ (1973) Maryla Rodowicz – Małgośka – to jest przebój stulecia! Chyba nie było imprezy studenckiej bez tego kawałka. Puśćcie to sobie głośniej…

23/ (1973) Anna Jantar – Najtrudniejszy pierwszy krok – pierwszy krok dziecka, pierwszy „krok” na rowerze, pierwszy dzień w szkole… Najgorszy pierwszy tysiąc, a później już poleci…

22/ (1972) 2 plus 1 – Chodź, pomaluj mój świat – to był jeden z pierwszych dzwonków, gdy dało się już w telefonie ustawić inny dźwięk niż fabryczny, gdy dzwonki raczej się zdobywało, niż ściągało z neta…

21/ (1971) Marek Grechuta – Dni, których nie znamy – „ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy” – marzenia małego chłopca o wielkiej przyszłości…

Część 2

Część druga, to lata sześćdziesiąte zeszłego wieku. Bardziej czasy moich rodziców niż moje. Jednak piosenki z tamtych lat miały (mają!!!) w sobie taka moc, że są z nami dzisiaj i pewnie zostaną w pamięci jeszcze na długo, a obecni artyści będą starali się dorównać tym sprzed pół wieku.


20/ (1969) Skaldowie & Alibabki – Z kopyta kulig rwie – Białowieża, zima, -20 stopni (mróz, jakiego dawno nie było), śniegu po kolana i prawdziwy kulig: konie, sanie, a później ognisko i śpiewanie. Miło powspominać…

19/ (1968) Trubadurzy – Znamy się tylko z widzenia – tutaj mam dwa wspomnienia: 1/ młodych chłopaków z czarno-białej telewizji, 2/ dojrzałych panów z telewizji kolorowej.

18/ (1968) Czerwone gitary – Kwiaty we włosach – nie wiem jak, dlaczego, ale nuci mi się czasami, musiało coś być, że w zakamarkach mojego mózgu utkwiła.

17/ (1967) Czesław Niemen – Dziwny jest ten świat – piosenka szczególnie dziwna, taka wypowiedziana, wykrzyczana. Wielki talent Czesława Niemena widać (słychać) również wtedy, gdy tę piosenkę próbuje zaśpiewać ktoś inny, np. Michał Szpak w eliminacjach X-Factor. I on też ma talent, bo zakasował jurorów i publikę! Szczęki jurorom opadły.

16/ (1965) Czerwono Czarni & Katarzyna Sobczyk – Nie bądź taki szybki Bill – nierozerwalnie piosenka ta łączy się z serialem „Wojna domowa”, chociaż tam śpiewa ją Magda Zawadzka.

15/ (1964) Filipinki – Batumi – Batumi: Gruzja – nie wiem dlaczego kojarzy mi się z lekcją języka rosyjskiego, ale taki obraz przywołuje mój mózg.

14/ (1963) Karin Stanek – Chłopiec z gitarą – nie pamiętam, aby za czasów czarno-białej telewizji były jakieś programy muzyczne poza Koncertem Życzeń, ale ten kawałek pamiętam z telewizji.

13/ (1963) Helena Majdaniec – Rudy rydz – grzybiarzem nie jestem, ale piosenka cudna, melodyjna, piękna 🙂

12/ (1960) Maria Koterbska – Parasolki – bardziej znana dla mnie wersja była wyśpiewana przez Filipinki. Maria Koterbska to jednak nie moje czasy.

11/ (1960) Kabaret Cyrulik – Konik na biegunach – to piosenka, bez której nie odbyła się żadna akademikowa impreza! Jedno mnie jednak zdziwiło – Urszula, która z taką werwą wykonała tę piosenkę nie była jej pierwszym wykonawcą…

Część 1

Pewnie każdy z nas tak ma, że w głowie plączą się różne melodie. Idziemy ulicą, słyszymy fragment piosenki i przypomina nam się migawka z naszego życia…

Wybrałem 100 piosenek ze stu lat, z jednego okresu więcej z innego mniej, ale z każdym utworem wiąże się jakaś myśl – jedno zdanie. Czasami byłem szczerze zdziwiony, że wykonanie, które wryło mi się w pamięć, nie jest oryginałem… Poniżej podaję (tak mi się przynajmniej wydaje) wykonania oryginalne.


10/ (1955) Natasza Zylska – Kasztany – oryginału piosenki niestety nie pamiętam. W mojej głowie istnieje wersja śpiewana przez Edytę Górniak. Jedno i drugie wykonanie cudowne…

9/ (1954) Zbigniew Kurtycz – Cicha woda brzegi rwie – piękna piosenka o wielkiej sile spokojnej wody z czarno-białego telewizora. Piękna melodia i piękna polszczyzna!

8/ (1942) Zakazane piosenki – Siekiera, motyka – ten utwór chyba każdy zna… Czasy okupacji. Na szczęście opisane wydarzenia: „W nocy nalot, w dzień łapanka” w dzisiejszej Polsce nie dzieją się na ulicach.

7/ (1938) Helena Grossówna i Aleksander Żabczyński – Ach jak przyjemnie – trudno powiedzieć, skąd znam tę piosenkę, ale do dzisiaj czasami mi się nuci.

6/ (1937) Eugeniusz Bodo – Umówiłem się z nią na dziewiątą – ten kawałek pamiętam jak dzisiaj, oczywiście raczej ze „Starego Kina”. Zakochany czeka na randkę, wszystko inne nie istnieje. Tylko co to jest to „akonto”, za które kupi bukiecik róż?

5/ (1937) Eugeniusz Bodo – Sex appeal – Eugeniusz Bodo jako piękna blondynka, do której (którego) wzdychają mężczyźni.

4/ (1935) Mieczysław Fogg – Ostatnia niedziela – niedziela, koncert życzeń i te słowa śpiewane spokojnym, niskim głosem.

3/ (1933) Hanka Ordonówna – Miłość ci wszystko wybaczy – wspomnienie chyba z cyklu filmowego „W starym kinie”, trzaski, zakłócenia i ta piękna, przedwojenna polszczyzna.

2/ (1933) Eugeniusz Bodo – Ach te babypodobnie jak przy pierwszym utworze, bardziej utkwiła mi wersja Ryszarda Rynkowskiego i Andrzeja Zauchy z opolskiego koncertu.

1/ (1932) Tola Mankiewiczówna & Aleksander Żabczyński – Jesienne różepiosenka ta bardziej kojarzy mi się z wykonaniem Mieczysława Fogga. Niedzielne przedpołudnie, koncert życzeń i jesienne róże.

Tymczasem, miłego dnia i do usłyszenia.
Krzysztof

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s