Porażka a może jednak zwycięstwo

2 Komentarze

Post013_porażka

Porażka?

Hmmm… Jest wtorek godzina 22:36. Obiecałem sobie, że każdego wtorku będę publikował nowego posta. No i co? Troszkę kiszka, porażka i brak przygotowanego tekstu. Ups…

Tak się czasami zdarza, myślę sobie. Na prawdę nie bardzo miałem czas, aby przygotować nowy wpis. Rodzina, obowiązki domowe, obowiązki w pracy, praca domowa z pracy po pracy. Jakoś było mi to wszystko ciężko w tym tygodniu ogarnąć. Nawet miałem ochotę po prostu odpuścić i pójść spać. Ale tutaj zaświtała w mojej głowie moja własna zasada:

Jak działać konsekwentnie

Jeśli chcesz osiągnąć duży efekt, to osiągaj go codziennie małymi kroczkami.
Jeśli dzisiaj postawiłeś pierwszy mały krok, to musisz go stawiać codziennie bez względu na okoliczności, pogodę czy stan ducha.

Jeśli dzisiaj przerwiesz działanie choćby na jeden dzień, to za tydzień odpuścisz na kilka dni, a za miesiąc nie będziesz pamiętał co odpuściłeś. (kliknij tutaj, a dowiesz się więcej)

I co? Po dziesięciu postach mam odpuścić? Zostawić to, o czym myślałem przez rok? Od tak po prostu poddać się? Nie ma mowy! Trzeba coś stworzyć, ale coś mądrego, coś, co ktoś inny z chęcią by przeczytał. Tylko jak to zrobić? Pomysłów na posty na razie mi nie brakuje. Brakuje mi tylko odrobinę czasu, aby przelać je na papier (tzn. na serwer…).

Próbowaliście kiedyś w szkole napisać wypracowanie na kolanie, na przerwie, przed lekcjami? Nawet jeśli udało się coś sklecić, to nie zawsze miało to sens, skład i ład. A i uznanie ze strony nauczyciela nie zawsze było takie, jakiego oczekiwaliśmy.

I cóż w takiej sytuacji należałoby zrobić? No cóż, mleko już się rozlało (to dla tych z podstawówki) lub naważyłeś piwa, to je teraz wypij (od 18 lat), grałem w szachy i dostałem mata. Zapomniałem, nie zrobiłem, trudno, stało się.

A może jednak zwycięstwo?

Zwycięstwo może być wówczas, gdy ugaszę pożar, który sam wywołałem. Jednak wykonam to, co było zaplanowane (może nie tak do końca jak tego chciałem), ale jednak. Natomiast na przyszły tydzień weź się chłopie w garść i siądź do pisania nowego tekstu troszkę wcześniej. Zrób plan, zbierz materiały i napisz coś z głową. Przecież mam pomysły, może nawet ciekawe.

Tekst, który miał się tutaj pojawić zatytułowałem: 60 sekund – czyli jak znaleźć dowolną informacje w 60 sekund.

Może być ciekawe i obiecuję, że się przyłożę – zapraszam za tydzień.

A tu ni stąd ni zowąd 

powstał kolejny post :-), którego nie miałem w planach, ale chyba wyciągnę z niego nauczkę.

Tymczasem, miłego dnia i do usłyszenia.
Krzysztof

Reklamy

2 thoughts on “Porażka a może jednak zwycięstwo

  1. Ile ja mam takich wtorków 😉 .. więcej znajdę usprawiedliwień i więcej mi one zajmą czasu niż wykonanie zadania czasem:-) No ale cóż .. warto ćwiczyć swoją dyscyplinę. Pozdrawiam

    Polubienie

Odpowiedz na bluehorseeu Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s